Poradnik na lepszy START – 2023! część 2.

Cześć,

Jest mi bardzo miło Cię gościć w kolejnej porcji naszego poradnika na START – 2023! Rozsiądź się wygodnie przed swoim ekranem, bez względu na to czy pochłaniasz ten tekst na smartfonie czy przed laptopem.

Styczeń miesiącem początkujących, a o takie osoby najbardziej chcę zadbać, tak więc zgodnie z umową udostępniam kolejną część PORADNIKA. Jest to logiczna kontynuacja poprzedniego wpisu, całość stanowi solidny fundament pod prawdziwą zmianę w swoim dotychczasowym życiu.

Zapraszam.

  • Remontujesz łazienkę- robisz wizualizację.
  • Kupujesz samochód- planujesz fundusz.
  • Budujesz dom- zlecasz wykonanie projektu.
  • Rozwijasz biznes- tworzysz biznesplan.
  • Zdecydowałeś/aś zrobić coś dla siebie!

Na celowniku pojawia się poprawa zdrowia, kondycji, wyników badań. Decydujesz że zrzucisz parę kilogramów, poprawisz sylwetkę ewentualnie poprawisz dotychczasowe wyniki sportowe.

I co robisz? 

Zabierasz się za to kompletnie bez przygotowania… bez PLANU. 🤦‍♂️

 Zaczynamy #poradnik część 2.

W pierwszej części omówiłem CEL, długo myślałem nad tym co powinno być kontynuacją poprzedniego wpisu. Znalazłem w swoich rzeczach stary zeszyt A4 z czasów kiedy miałem 18 lat, na czarnej, miękkiej, matowej okładce jest napis:

Born to be wild

Podejrzewam, że to właśnie napis zdecydował o kupnie i pożniejszym przeznaczeniu tego zeszytu.

Co było w środku? 

Był PLAN DZIAŁANIA, wszystkiego co robiłem.

  •  Grałem w siatkówkę, chciałem mieć najlepszy wyskok w drużynie- są treningi które wtedy robiłem.
  •  Chciałem dostać się do PSP- jest zaplanowane co robiłem, by bez żadnych trudności przejść “sprawnościówkę”.
  •  Chciałem mieć sylwetkę- jest rozpiska treningu i żywienia.

Zeszyt doświadczeń, krótko mówiąc, zapisany od deski do deski, planami, reakcjami, wskazówkami i odczuciami.
Do każdego pojedynczego elementu, czy zamysłu miałem rozpisane dwa lub trzy plany które wykonywałem i sprawdzałem jaki na mnie mają wpływ. Przeglądając kartka po kartce nigdy nie miałem tylko jednego wyjścia.

Czy udawało się osiągać cele? 

  • Mam 27 lat, 182 cm wzrostu, zasięg dłoni wzwyż nie przekracza 240 cm – robię pakę na koszu 305 cm, co prawda piłka do siatkówki więc słabo.
  • Niezmiennie od ponad 10 lat wzmacniam ciało utrzymując przy tym estetyczną naturalną sylwetkę. Co możesz sprawdzić na moich mediach społecznościowych jeśli np. znajdziesz tam zdjęcie z czasu gdy mialem 17/18 lat.
  • A to, że jestem strażakiem – WIDZISZ.

🧠 Działanie.

 Każde podjęta przez Ciebie próba pozbycia się kilograma boczku, poprawienia wyniku o kilogram czy sekundę czy nawet pół sekundy, potrzebuje PLANU.

Bo przecież możesz mieć CEL by jeździć jaguarem, ale bez PLANU działania… no właśnie, gdzie Twój? hmmm

🧠 Obserwacje.

Obecnie już od lat szkolnych uczymy się jak korzystać z gotowców. Potrzeba informacji. WiFi. Chcesz plan treningowy taki czy inny, wchodzisz do Internetu robisz (kopiuj, wklej) i masz. Jest poniedziałek, masz solidne postanowienie-“od dziś dieta”, dlatego wydrukowałeś na lodówkę dietę 2000 kcal którą, odnalazłeś po minucie w czeluściach wirtualnej sieci.

❌ Stres przekracza Twoje zdolności regeneracyjne?

❌ Sprawdzasz co wziąć, jaka “magiczna” piguła zdziała cuda?

Zamawiasz, płacisz, łykasz następnego dnia.

🧠 Moje zdanie.

Oczywiście mógłbym wypisać dużo więcej przykładów…lenistwa. Opisany wyżej plan, treningu i żywienia plus MagicPill lub innych TURBO spalaczy “mózgu”… po trzech dniach, maksymalnie po tygodniu zostaną wyrzucone do kosza, a Ty zostaniesz z rozdrażnionym sercem i zabijesz w sobie poczucie pewności siebie, ponieważ kolokwialnie mówiąc dałeś/aś dupy.

Dlaczego?

Moim zdaniem dlatego, że nie poświęciłeś/aś tym rzeczom więcej niż minute swojej uwagi. Nie masz szacunku do tej diety na lodówce, czy do planu pomiętego w torbie sportowej albo zapisanego w telefonie.

Nie osiągniesz sukcesu na takim lichym fundamencie!

Myślisz że, Jeff Bezos biznes plan na Amazona znalazł w sieci? Czy może wymyślił plan w minutę? Ewentualnie przeczytał go pod nakrętką tymbarka… A może wygrał w paczce cheetosów hmm… 🤔

Pomyśl!

🧠 Droga czy drogo?

Zaczynasz. Tak więc, nie idź na łatwiznę od samego startu. Jesteś początkujący/a i wiesz czym różnisz się od elity?
Tym, że nie ważne co zastosujesz w swoim planie treningowym, to i tak to zadziała. Ale powtarzam! Nie idź za wskazaniem metody (kopiuj, wklej). Usiądź, otwórz zeszyt lub notatnik, pochyl się nad nim przez 60 min i zaplanuj swój trening na 4-6 tygodni.

  • Wyznaczyłeś CEL!
  • A teraz, masz przed sobą swój PLAN.
  • Ciesz się z tego, że jesteś POCZĄTKUJĄCY.

🧠 Oczywiście masz również opcję nr.2.

Zaczynasz. Dzwonisz do poleconego przez któregoś ze znajomych trenera personalnego. Umawiasz, często darmową pierwszą konsultację z dobrym trenerem.

Co się dzieje?

📈 Trener, przeprowadzi z Tobą rzetelny wywiad, przygotuj się co najmniej na godzinną rozmowę. Następnie spotkacie się na treningu próbnym. Zostaniesz sprawdzony/a od stóp do głów. Na podstawie zebranych danych trener przygotuje dla Ciebie skuteczny PLAN działania, wesprze Cie swoją wiedzą i doświadczeniem byś mógł/mogła spokojnym krokiem zmierzać w kierunku sukcesu.

Oczywiście stanie się tak kiedy trafisz na trenera dobrego! Jeśli trafisz na kogoś dla kogo jesteś tylko kolejnym (osłem) do wydojenia to nie zaznasz takiego przebiegu sytuacji. Nie poczujesz się zaopiekowany. Nie poczujesz, że trener chce dla CIebie dobrze i zamierza coś Ci wytłumaczyć. Jeżeli od początku spotkania z trenerem, czujesz że nie poświęca on Tobie wystarczająco dużo uwagi tylko patrzy na kolejne powiadomienia na telefonie lub rozmawia sobie z innym koleżką na siłowni – to współczuję.

Tyle!

❗️ NIE PLANOWANIE SUKCESU TO PLANOWANIE PORAŻKI❗️

Przypomnij sobie te słowa, zanim zabierzesz się za cokolwiek bez PLANU!

Niebawem kolejna część serii. Chcesz wiedzieć co pojawi się w następnym wpisie?

Polub, udostępnij i czekaj cierpliwie. 

Udanego planowania! 

FSC

Oceń artykuł
[Liczba ocen: 0 Średnia: 0]
Koszyk0
Brak produktów w koszyku!
Kontynuuj zakupy
0